Jak uwolnić się od luksusów?

W dzisiejszym świecie nieustannie dążymy do polepszenia swojego dobrobytu materialnego, zapominając czasami o wyższych, o wiele ważniejszych wartościach niż pieniądz. W niektórych przypadkach pieniądze mogą być największym złem, jakie może się przytrafić człowiekowi. Może nie tyle pieniądze, co sposób postrzegania i traktowania ich oraz nieodpowiednie zarządzanie nimi.

Dla przykładu, mój znajomy kupił kiedyś telefon komórkowy za spore pieniądze. Zabawne było jednak to, że zostawiał go zawsze w domu, bo bał się że mu go ukradną. Po co więc telefon takiej osobie, skoro nie nosi go przy sobie? Telefon komórkowy to przecież nie ozdoba, którą możemy upiększyć mieszkanie. Główną jego funkcją jest komunikacja z innymi ludźmi. Skoro telefon zostaje w domu, to jak mamy się komunikować z ludźmi? Jeżeli taka osoba przebywa 3/4 dnia poza domem, to w 75% ten telefon jest dla niej bezużyteczny. Gdyby policzyć jeszcze spanie, to wyszło by że w 95% jest bezużyteczny. No tak, zapomniałem o bardzo przydatnej funkcji, jaką jest budzik w telefonie.

Oczywiście każda osoba może robić ze swoimi rzeczami co tylko zechce i wykorzystywać je dokładnie tak jak chce… albo jak jej się wydaje, że chce. Do czego zmierzam? Można wysnuć z powyższej sytuacji wniosek, że im więcej masz wartościowych rzeczy, tym więcej masz zmartwień i stajesz się niewolnikiem posiadania. Kupujesz rzeczy, na które nie do końca Cię stać lub są Ci kompletnie zbędne.

Czasem uwolnienie od posiadania rzeczy sprawia, że jesteśmy szczęśliwi. Pomyśl nad tym. Czy faktycznie potrzebujesz tych wszystkich luksusów, aby czuć się szczęśliwym człowiekiem?

Gdy guru siedział na brzegu rzeki pogrążony w medytacji, uczeń pochylił się i położył u jego stóp dwie olbrzymie perły na znak szacunku i oddania. Guru otworzył oczy, podniósł jedną z pereł i trzymał ją tak nieuważnie, że wyślizgnęła mu się z ręki i potoczyła po skarpie do rzeki. Przerażony uczeń skoczył za nią do rzeki, lecz, mimo, że nurkował wielokrotnie do wieczora, nie miał szczęścia. W końcu, cały mokry i wyczerpany, wyrwał guru z medytacji:
– Widziałeś, gdzie spadła. Pokaż mi to miejsce tak, żebym mógł ją dla ciebie odzyskać.
Guru podniósł drugą perłę, wrzucił ją do rzeki i powiedział:
– Właśnie tam!
Anthony de Mello, Modlitwa żaby, 2001

4 Comments

  • scorch

    Reply Reply 29 września 2010

    No dobra dobra,można się zrzec luksusów ale na dziadostwie też się daleko nie pojedzie:):):)Można się zrzec wygodnego mieszkania(pod mostem też jest fajnie:)),samochodu-można pieszo lub komunikacją,wspaniałych hoteli,wycieczek (wystarczy flaszka „bełta” i wystawy sklepowe i biur podróży:)),ale czy na tym ma to życie polegać???

    Aaaa zapomniałbym,kasę można przeznaczyć na szczytne cele (na zimówki do Maybacha Ojca Dyktatora:):):))

  • ciosek

    Reply Reply 30 września 2010

    Chyba nie do końca zrozumiałeś.

  • Andrzej

    Reply Reply 30 września 2010

    Niezbyt wydaje misie to dobre ponieważ osoba która kupiła sobie drogi telefon powinna go używać a nie trzymać w domu chyba że jest kolekcjonerem telefonów komórkowych lub gdy wykonuje jakies czynności gdzie mugłby go uszkodzić albo jeżeli ma obawy związane z kradzieżą to niech uważa .
    Natomiast posiadanie lepszych żeczy wcale nie czyni nas ich niewolnikami bo jak ktoś chce żyć skromnie jak jakiś asceta z trudamiżycia to już jego sprawa a jesli chodzi o rzeczy można też przekazac rodzinie lub komuś za jakomś przesługe.

  • scorch

    Reply Reply 30 września 2010

    Drogi Andrzeju:cóż mi pozostaje jak przytoczyć słowa Kazimierza Pawlaka z komedii „Kochaj albo rzuć” a mianowicie:

    „O i mądrze i politycznie gada”,a do Cioska:proszę w takim razie oświeć mnie:):):)

Leave A Response

* Denotes Required Field