Jak działa słowo „NIE” i w jakich sytuacjach należy je stosować?

Nasz rozum składa się z dwóch części: świadomej i nieświadomej. Część świadoma odpowiada za interpretację złożonego języka. Natomiast do części nieświadomej, nazywanej także podświadomością trafiają tylko proste sformułowania. Podświadomość nie rozumie między innym zaprzeczeń.

Żeby udowodnić to twierdzenie przeprowadzimy mały eksperyment. Chciałbym, abyś wykonał teraz trzy proste polecenia:
1. Nie myśl o czerwonym ferrari.
2. Nie myśl o swojej rodzinie.
3. Nie myśl kto jest prezydentem Polski.

A teraz przyznaj się. O czym pomyślałeś czytając te polecenia? Zapewne pomyślałeś o czerwonym ferrari, o rodzinie i o prezydencie Polski. Jeśli uważasz, że nie mam racji to wykonaj jeszcze raz to ćwiczenie…

To jest dowód na to, że nasza podświadomość nie rozumie zaprzeczeń. Czy wiesz dlaczego tak się dzieje? Przedstawię to na przykładzie pierwszego polecenia: „Nie myśl o czerwonym ferrari”. W momencie gdy przeczytałeś to zdanie, Twój umysł natychmiast dobrał odpowiednią do niego reprezentację. Można powiedzieć, że Twój umysł zaczął przeszukiwać własną bazę danych (czyli wszystkie informacje jakie zdobyłeś na przestrzeni lat) i dobrał do poszczególnych słow odpowiednią reprezentację w postaci obrazu. W tym wypadku jest to czerwone ferrari.

Wynika z tąd prosty wniosek. W podświadomości powstaje obraz czerwonego ferrari mimo użycia zaprzeczenia „nie myśl”. Następnie umysł świadomy szuka sensu logicznego zdania, czyli stara się nie myśleć o tym, o czym już pomyślał. Jednym słowem: Nie ma różnicy czy powiesz „Myśl o czerwonym ferrari” czy „Nie myśl o czerwonym ferrari”. Wynik w obu przypadkach jest taki sam.

Jak zatem wykorzystywać zaprzeczenie w celach skutecznej perswazji?

Dzięki informacjom, które przed chwilą przeczytałeś możesz o wiele łatwiej wywierać wpływ na inne osoby z otoczenia. Bardzo skutecznie można wykorzystać słowo „NIE” w sprzedaży. Wszak sprzedaż polega m.in. na tym, aby wywołać odpowiedni stan emocjonalny u klienta. Jeżeli doprowadzimy go do pożądanego przez nas stanu, to będzie on bardziej podatny na sugestie. A jeżeli będzie bardziej podatny na sugestie, to mamy zwiększone szanse na dokonanie transakcji.

Przykład złego zastosowania słowa „NIE”

– Niech Pan nie myśli, że chcę Pana oszukać.
Klient sobie pomyśli: „No w zasadzie do tej pory nie myślałem, ale skoro pan o tym wspomniał… może warto się nad tym głębiej zastanowić.” Dodatkowo do podświadomości dostaje się słowo „oszustwo” i szereg negatywnych z nim skojarzeń.

Przykład poprawnego zastosowania słowa „NIE”

Przedwczoraj na blogu zamieściłem reklamę… możesz ją zobaczyć tutaj. Oto fragment wypowiadanego w niej tekstu:

Chciałbym zaprzeczyć jakobym znał braci Kaczyńskich. To nie prawda, że z jednym z nich jarałem jointy, a z drugim byliśmy pod namiotem.

Pomimo tego, że reklama jest zabawna, to wykorzystuje temat na czasie – braci Kaczyńskich. Słuchając tej reklamy wyobraziłem sobie autora jarającego jointy z jednym Kaczyńskim i śpiącego pod namiotem z drugim 🙂 mimo, iż autor to wyraźnie wykluczył… I na tym polega cała magia słowa „NIE”.

PS. Pamiętasz tabliczki z napisem: „Nie deptać trawników”? Sformułowanie to jest w pewnym sensie sugestią, aby ten trawnik podeptać. Dlatego w mojej okolicy nie ma już ani jednej takiej tabliczki. Wszystkie zamieniono na: „Szanuj zieleń” 🙂

Jeśli masz jakieś pytania odnośnie wykorzystywania słowa „NIE” w skutecznej perswazji to pisz w komentarzach. Być może nie do końca zrozumiałeś istotę wykorzystywania zaprzeczeń w swoich wypowiedziach. Z przyjemnością odpowiem na każde Twoje pytanie.

5 Comments

  • Huanita

    Reply Reply 30 lipca 2008

    Już o tym słyszałam, ale w takim razie jak działa 10 przykazań?
    Jestem katolikiem, czyż Bóg nie był dobrym psychologiem?( czytaj:Jest dobrym psychologiem.( mózg wyklucza „nie’
    A jak działaj: matematyka, logika, filozofia?
    Serdecznie pozdrawiam.
    Huanita

  • Arkadiusz Podlaski

    Reply Reply 31 lipca 2008

    10 przykazań działa dokładnie w ten sam sposób. Zauważ Huanita, że zdecydowana większość w dekalogu to zakazy. A zakazane jak powszechnie wiadomo smakuje najlepiej…

    A odnośnie słowa „NIE”, dla przykładu pierwsze z brzegu:
    1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.

    Zdanie to wskazuje pewną alternatywę – tzn. możliwość wielbienia innych bogów. Wielu osobom pewnie by do głowy nie przyszło, że może być jakiś inny bóg. Ale skoro jest taki zakaz, to wypada się bynajmniej zastanowić nad istnieniem innych bogów. Niektórzy mogą dojść do wniosku, że faktycznie istnieją. Nie mówiąc już o przykazaniach „nie kradnij” czy „nie zabijaj”.

    Czy nie lepiej wyglądałyby i działały przykazania typu „Szanuj drugiego człowieka”, „Miłuj swoich bliźnich”, „Czyń dobro” itp? Dokładnie tak jak np. „Czcij ojca swego i matkę swoją.” – zupełnie inny odbiór.

  • kamilus_gw

    Reply Reply 3 grudnia 2008

    To racja co piszesz. Tak naprawdę ludzki mózg przyswaja bardziej to co jest owocem zakazanym i zaczyna zastanawiać się nad innymi koncepcjami i wyjściami a raczej obejściami zakazu czyli jak go złamać skutecznie, bo to co zakazane najlepiej smakuje.

  • gerwazja

    Reply Reply 14 stycznia 2009

    „A zakazane jak powszechnie wiadomo smakuje najlepiej…”

    Zdanie nieprawdziwe.
    Czy ludzie chętniej zabijają z powodu przykazania „Nie zabijaj”?

    „wypada się b y n a j m n i e j zastanowić nad istnieniem innych bogów.”
    Wypada przynajmniej znać znaczenie słów, którymi sie posługujemy.

  • kurys

    Reply Reply 12 sierpnia 2014

    Pracuje w branży inwestycji na giełdzie można powiedzieć że w dziale sprzedaży ponieważ pozyskuje klientów czyli namawiam ich aby wpłacili pieniądze. Jak mam używać słowa nie albo kiedy go nie używać aby moją praca była bardziej skuteczna?

Leave A Response

* Denotes Required Field