Co powinieneś wiedzieć, zanim pomyślisz o czytaniu?

Czym tak naprawdę jest proces czytania?

Zdawałoby się, że czytać każdy potrafi. W końcu przecież w naszym kraju nie istnieje zjawisko analfabetyzmu. Jednakże pytanie nie powinno brzmieć: „Czy potrafisz czytać?”, ale „Jak to robisz?”.

Doświadczenia, które swoje źródło znajdują w codziennej obserwacji ludzi czytających, prowadzą do wcale niewesołych wniosków. Nie dość, że istnieje w miarę stały odsetek ludzi, którzy skarżą się na trudności napotykane w czasie czytania, to jeszcze w dodatku ten odsetek rośnie.

Analizując problemy podawane przez ludzi utrzymujących, że mają problemy z czytaniem, możemy sprowadzić je do dwóch kategorii:

  • wewnętrzne — są to problemy związane generalnie z samym czytaniem oraz osobą czytającego;
  • zewnętrzne — to są problemy związane z otoczeniem, w którym odbywa się proces czytania.

Co ciekawe, duża część czytelników nawet nie zdaje sobie sprawy z popełnianych przez siebie błędów. Prawdopodobnie to właśnie stąd bierze się negowanie możliwości zwiększenia szybkości czytania do ponad 500 słów na minutę. Komuś, kto czyta aktualnie 200 słów na minutę — co uznaje się za przeciętną prędkość czytania — zwiększenie swojej prędkości o ponad 150% może i wydaje się być czynem graniczącym z pojęciem cudu.

Bo i co to znaczy, że ktoś szybko czyta? Czy mamy tutaj na myśli, że ktoś potrafi szybko „przemykać” wzrokiem po kartce papieru, czy mamy raczej pewne połączenie dwóch umiejętności: właśnie tego szybkiego „przemykania” oraz rozumienia „czytanego” w ten sposób tekstu? W końcu co Ci z tego, że szybko „czytasz”, skoro nic z tego nie rozumiesz? Jest to zupełnie pozbawione sensu, tak jakbyś czytał po to tylko, aby czytać, aby coś robić, gdyż żadnego praktycznego efektu z tego nie masz. Dopiero mieszanina efektywnego podejścia do samej lektury, krótkiego czasu samej lektury oraz zmaksymalizowanie stopnia rozumienia czytanego tekstu daje pojęcie, czym jest dla współczesnego człowieka szybkie czytanie.

Śledząc klasyczne definicje czytania, widzimy wyraźnie, że nie obejmują one tych elementów razem. Dopiero nowa definicja czytania, oparta na tych elementach, zdaje się być bliższa prawdy.

Odpowiednia definicja czytania

Typowe definicje czytania to „rozumienie informacji, którą zamierzał przekazać autor”, „przyswajanie słowa pisanego” lub „zdobywanie informacji przekazanych w formie druku”. Każda z nich obejmuje jedynie cześć procesu czytania. Dokładna definicja powinna uwzględniać cały zakres umiejętności czytania. Stąd już tylko krok do nowoczesnej definicji czytania.

Opierając się na najnowszych informacjach na temat budowy oraz funkcjonowania mózgu ludzkiego, czytanie można zdefiniować jako 7-częściowy proces składający się z następujących etapów:

1. Rozpoznawanie.
Czytelnik rozpoznaje litery alfabetu. Etap ten zachodzi natychmiast przed rozpoczęciem fizycznej czynności czytania.

2. Asymilacja.
Proces fizyczny, w trakcie którego światło odbija się od zapisanego słowa, jest przechwytywane przez oko, a następnie przez nerw wzrokowy przesyłane do mózgu.

3. Integracja wewnętrzna.
Odpowiednik zrozumienia podstawowego, odnoszący się do łączenia odczytywanych informacji z innymi, poznanymi wcześniej w trakcie lektury.

4. Integracja zewnętrzna.
Proces, w trakcie którego łączymy całą swoją dotychczasową wiedzę z tym, co aktualnie czytamy.

5. Przechowywanie.
Można to ująć metaforycznie jako magazyn informacji.

6. Gotowość i trwałość pamięci.
Umiejętność wydobycia z „magazynu” tego, co jest nam w danej chwili potrzebne.

7. Komunikowanie się.
Natychmiastowe lub późniejsze spożytkowanie zdobytej informacji.

Autor: Paweł Sygnowski – zajmuje się tworzeniem profesjonalnych rozwiązań edukacyjnych. Specjalista od technik szybkiego czytania i szybkiej nauki. Metody i techniki szybkiego czytania.

Leave A Response

* Denotes Required Field